Dies Irae - analiza i interpretacja ostatnidzwonek.pl
      Mloda Polska | inne lektury | kontakt | reklama | Wersja mobilna
   

Jesteś w: Ostatni dzwonek -> Lektury -> Mloda Polska

Dies Irae - analiza i interpretacja

„Dies Irae” to najbardziej znany hymn w dorobku Jana Kasprowicza. Utwór po raz pierwszy został opublikowany w 1899 roku na łamach krakowskiego czasopisma „Życie”, następnie ukazał się także w tomiku zatytułowanym „Ginącemu światu” z 1902 roku. Warto zwrócić uwagę na tytuł cyklu wierszy poety, który doskonale wpisywał się w nastrój przełomu dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Wielu wróżyło wówczas nadejście końca świata, a swoją wizję tego wydarzenia przedstawił Kasprowicz właśnie w „Dies Irae”, co w języku łacińskim oznacza dosłownie „dzień gniewu”. Katastroficzne wizje dotyczące zagłady ludzkości były wywołane powszechnym przekonaniem o upadku wartości moralnych i religijnych oraz upadku znaczenia relacji międzyludzkich.

Swoim tytułem utwór nawiązuje do trzynastowiecznego hymnu mszalnego autorstwa Tomasza z Celano, towarzyszącego ceremoniom pogrzebowym w obrządku katolickim. „Dies irae” Kasprowicza stanowi kolejną w dorobku światowej sztuki wizję dnia sądu ostatecznego znanego z Apokalipsy św. Jana. W utworze wizję globalnej zagłady roztacza przed odbiorcą Adam – pierwszy człowiek. Został on ukazany jako reprezentant całej ludzkości.

W pierwszych wersach „Dies Irae” Kasprowicz wyraźnie nawiązuje do biblijnej wersji dnia sądu ostatecznego. Świadczy o tym chociażby dźwięk trąb („Trąba dziwny dźwięk rozsieje”), który towarzyszył apokalipsie w Ewangelii według św. Jana. Możemy tu również znaleźć odniesienie do znanej staropolskiej kolędy Franciszka Karpińskiego „Bóg się rodzi” („ogień skrzepnie, blask ściemnieje”). Jednak w odróżnieniu od biblijnego przekazu, u Kasprowicza w postać Sędziego nie wcielił się Jezus, lecz sam Bóg. Mogłoby się wydawać, że to niewielka zmiana, jednak Stwórca w hymnie Kasprowicza to postać budząca strach i przerażenie ludzkości. Jego nie da się oszukać, ponieważ On wie wszystko.

Adam, człowiek wybijający się przed niezliczony tłum, jest wyrazicielem tragicznego losu gatunku ludzkiego. Biblijny bohater dowodzi, że obarczono go zbyt dużym brzemieniem grzechu. Pierwszy człowiek oskarża wręcz Boga o to, iż zbyt brutalnie doświadcza ludzi, najpierw dając im wolną wolę, a następnie kusząc na każdym kroku do popełnienia większych lub mniejszych występków. Adam mówi wprost, że to „nadludzkie brzemię”, które on sam, na własnych barkach wyniósł z Edenu.


W „Dies Irae” mamy do czynienia z tak zwanym wielogłosem, czyli zabiegiem współwystępowania kilku podmiotów lirycznych. Wspomniany przed momentem Adam zdecydowanie wybija się przed szereg. Mężczyzna jednocześnie godzi się na sąd pański i próbuje się przed nim bronić. Drugim podmiotem lirycznym „Dies irae” jest Psalmista. To właśnie on roztacza przed czytelnikiem przerażające obrazy końca świata. Z jego relacji dowiadujemy się między innymi o tragicznym losie proroków Enocha i Eliasza oraz archanioła Michała. Z ust Psalmisty poznajemy także historię Ewy z wężem u stóp, która uległa szatańskiej pokusie w Raju, przez co została skazana przez Boga na tułaczkę po Styksie. Trzecim głosem w hymnie jest chór, który zwraca się bezpośrednio do Chrystusa i Stwórcy z błaganiem o litość dla ludzi. Najwięcej niedomówień budzi czwarty podmiot liryczny. Głos ten najczęściej zwraca się do Adama i karze mu powątpiewać w doskonałość Boga, dlatego przyjmuje się, iż może należeć do Szatana. Za jego pośrednictwem ukazuje się czytelnikowi ludzka egzystencja jako pasmo straszliwych mąk, cierpienia i niesprawiedliwości. Tajemniczy głos nie boi się nawet zwracać bezpośrednio do Boga z zarzutami:

„(…) na popiół spal Adama oszukane serce
i płacz!
Z nim razem płacz, kamienny, lodowaty Boże!”.

Wypowiedzi poszczególnych podmiotów lirycznych nakładają się na siebie, jednak w związku z tym nie powstaje poczucie chaosu, a harmonii. Ciekawym zabiegiem jest wymienianie się rolami przez bohaterów, czego przykładem jest refren „Kyrie elejson!” wypowiedziany jednorazowo przez Adama, a nie przez chór, jak ma to miejsce w pozostałych przypadkach.

strona:    1    2  



On chce TO zrobić,
a Ty nie jesteś gotowa?

10 zdań, które pomogą Ci
zatrzymać chłopaka przy sobie!

Mój pierwszy raz...

Zobacz inne artykuły:

Baudelaire Charles
Kwiaty zła - wiadomości wstępne
Padlina - interpretacja i analiza
Kwiaty zła - opracowanie

Kasprowicz Jan
Dies Irae - analiza i interpretacja
Krzak dzikiej róży w Ciemnych Smreczynach - analiza i interpretacja
Z chałupy - analiza i interpretacja
W chałupie -analiza i interpretacja

Miciński Tadeusz
Lucyfer - interpretacja i analiza
Lucyfer - wiadomości wstępne
Anake - interpretacja i analiza

Przerwa-Tetmajer Kazimierz
Koniec wieku XIX - kontekst
Melodia mgieł nocnych (Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym) - interpretacja i analiza
Anioł Pański - interpretacja i analiza
Anioł Pański - kontekst
Eviva l'arte! - interpretacja i analiza
Lubię, kiedy kobieta - interpretacja i analiza
„Koniec wieku XIX” Kazimierza Przerwy-Tetmajera i „Schyłek wieku” Wisławy Szymborskiej - analiza porównawcza
Koniec wieku XIX - interpretacja i analiza

Przybyszewski Stanisław
Confiteor - analiza i interpretacja

Rimbaud Jean Arthur
Statek pijany - wiadomosci wstępne
Samogłoski - interpretacja i analiza
Statek pijany - analiza
Statek pijany - interpretacja

Verlaine Paul
Sztuka poetycka - interpretacja i analiza

Inne





Tagi: